Bickepacking wymaga zabrania ze sobą dokładnie takiej ilości rzeczy, jakiej potrzebujesz. Dodatkowe kilogramy utrudniają podjazdy, pogarszają prowadzenie roweru i sprawiają, że pakowanie każdego ranka trwa znacznie dłużej. Warto więc wziąć tylko to, co rzeczywiście przyda się podczas noclegu i jednocześnie łatwo zmieści się na rowerze. Sprawdź, od czego zacząć kompletowanie ekwipunku!
— materiał sponsorowany —
Jak zaplanować bagaż, żeby rower nadal prowadził się pewnie?
Najpierw zastanów się, gdzie planujesz nocować – na polu campingowym z dostępem do prysznica i kuchni czy na dziko, z dala od zabudowań. Warto przygotować listę rzeczy obowiązkowych, a dopiero później uzupełniać ją o wyposażenie zwiększające komfort.
Najwięcej miejsca zajmują śpiwór, mata oraz namiot rowerowy. Przed zakupem sprawdź więc jego masę po spakowaniu, długość pokrowca i sposób składania stelaża. W bikepackingu każdy centymetr jest odczuwalny, dlatego krótsze segmenty pałąków łatwiej zmieszczą się w torbie na kierownicę lub wewnątrz ramy.
Zwróć uwagę również na wodoodporność tropiku oraz podłogi, liczbę przedsionków i wielkość wejścia – po całym dniu jazdy docenisz fakt posiadania namiotu, w którym bez problemu zmieścisz sakwy, buty i mokrą odzież.
Co warto mieć zawsze pod ręką podczas jazdy?
Telefon, dokumenty, karta płatnicza, niewielka przekąska, krem z filtrem, chusteczki czy multitool to rzeczy, które wygodnie mieć w miejscu, do którego sięgniesz bez rozpakowywania całego roweru. W roli akcesorium transportowego sprawdza się specjalna nerka rowerowa, szczególnie podczas krótszych postojów albo zwiedzania miejscowości po drodze.
Warto wybrać model z kilkoma przegrodami, aby oddzielić dokumenty od kluczy czy narzędzi, przydatna będzie również kieszeń na miękki bidon lub miejsce na niewielką butelkę z wodą.
Nerka rowerowa to taka, która wygodnie opiera się na biodrach i nie obciąża Twoich pleców ani klatki piersiowej podczas jazdy.
Jakie drobiazgi najbardziej ułatwiają nocleg w trasie?
Wśród przydatnych akcesoriów znajduje się między innymi czołówka z zapasowym kompletem baterii, która ułatwia rozbijanie obozu po zmroku. Do tego cienka linka z kilkoma klamerkami, która pozwala wysuszyć przepoconą odzież i niewielka gąbka i szybkoschnący ręcznik, które przydają się podczas porannego mycia.
Do zestawu warto dołożyć podstawową apteczkę z plastrami, bandażem elastycznym, środkiem do odkażania ran oraz lekami przyjmowanymi na stałe. Przyda się również taśma naprawcza, kilka opasek zaciskowych i zapasowa zapinka do łańcucha. Wszystko to zajmuje niewiele miejsca, a pozwala poradzić sobie z różnej maści awariami.
Przed każdym wyjazdem dobrze jest rozłożyć cały ekwipunek na podłodze i jeszcze raz przejrzeć listę. Bardzo często okazuje się wtedy, że kilka rzeczy dubluje swoje zastosowanie albo w ogóle nie będzie potrzebnych podczas planowanej trasy. Mniejszy bagaż oznacza łatwiejsze podjazdy, sprawniejsze pakowanie i większą przyjemność z jazdy!









